Po
moim zachwycie nad żelem tymiankowym Sylveco (klik), który w
delikatny sposób oczyszczał moją cerę, postanowiłam przetestować
również żel rumiankowy. Z początku byłam z niego zadowolona, ale
już po kilku dniach mój entuzjazm opadł. Dlaczego? Zapraszam do
recenzji.
4.12.2017
22.08.2017
Żel tymiankowy Sylveco
Markę Sylveco znam od
jakiegoś czasu i większość ich kosmetyków dość dobrze sprawdza się na mojej
wrażliwej, zaczerwienionej cerze. Przez ostatnie kilka miesięcy testowałam żel
tymiankowy. Przeznaczony on jest do codziennej pielęgnacji cery łuszczącej się,
zaczerwienionej i podrażnionej. Ja mam cerę mieszaną, lubi się świecić na czole
i nosie, reszta jest raczej sucha. Nie zmagam się z trądzikiem, nieprzyjaciele
pojawiają się sporadycznie. Moim największym problemem są wiecznie
zaczerwienione policzki. Jak żel tymiankowy Sylveco poradził sobie z taką cerą?
Zapraszam do recenzji.
18.05.2017
Peeling enzymatyczny Sylveco – delikatny i skuteczny
Moja cera jest niestety
bardzo wrażliwa i kapryśna. Jeszcze kilka lat temu mogłam używać peelingów
mechanicznych, jednak dziś po ich użyciu moja buźka jest w czerwonych plamach,
nieco podrażniona. Szukam więc delikatnych peelingów i dlatego zdecydowałam się
przetestować ten od Sylveco. Jeśli jesteście ciekawe, jak się spisał, zapraszam
do recenzji.
2.01.2017
Moje największe hity kosmetyczne 2016 roku
Rok
2016 już się skończył. Mam wrażenie, że czas ucieka mi coraz szybciej. Ten rok będzie dla mnie przełomowy, wychodzę za mąż , przeprowadzam się... Kto wie, co mnie czeka. W każdym razie mam
nadzieję, że ten rok będzie i dla Was i dla mnie też obfitował w
nowe szanse i szczęśliwe momenty.
Tymczasem
chciałabym Wam opowiedzieć o kilku kosmetycznych ulubieńcach do pielęgnacji z ubiegłego roku. Zapraszam!
9.07.2016
Lekki krem nagietkowy Sylveco
Znaleźć
idealny krem nawilżający nie jest łatwym zadaniem. Mnie sprawę utrudnia fakt, że
na wiele kremów moja cera reaguje wysypką lub zaczerwienieniem. Przeglądając
blogi naczytałam się wielu pozytywnych opinii na temat lekkich kremów Sylveco i
w końcu postanowiłam wypróbować jeden z nich. Mój wybór padł wersję nagietkową. Jak się sprawdził?
25.05.2016
Arnikowe mleczko oczyszczające Sylveco
Na
mleczko skusiłam się przy okazji zakupów na cocolita.pl. Z początku miałam
zamiar spróbować lipowego płynu micelarnego, ale coś mnie podkusiło i ostatecznie
zdecydowałam się na to mleczko. Kosztowało mnie ono 13,90 zł, było akurat na
promocji. Jego standardowa cena waha się od 15 do 19 zł w zależności od sklepu.
16.05.2016
Piątek 13-go w Naturze – dermokonsultacje Sylveco
W
piątek rano spotkała mnie mała niespodzianka. Jak co dzień chciałam posmarować
buźkę kremem nagietkowym Sylveco , a tu… pusto. Z pompki wyskoczyły same
resztki kremu oraz powietrze. Byłam nieco zawiedziona, ale na szczęście po
południu czekała mnie wizyta w pobliskim mieście. Stwierdziłam, że przy okazji
odwiedzę Naturę i kupię sobie nowy krem.
Jakie było moje zaskoczenie, gdy
przy półce z kosmetykami Sylveco zobaczyłam ich konsultantkę. Akurat doradzała
innej klientce, więc stanęłam obok i zaczęłam oglądać kosmetyki.
12.05.2016
Tonik hibiskusowy Sylveco
Toniki
poznałam stosunkowo niedawno, ale niemal od razu polubiłam je za działanie.
Tonik hibiskusowy Sylveco zaciekawił mnie, ponieważ ma naturalny skład i jest
polskim produktem. Nie zastanawiając się długo, kupiłam go na stronie triny.pl
za 16,11 zł.
Jesteście
ciekawe, jak spisał się u mnie? W takim razie zapraszam do recenzji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




