2.01.2017

Moje największe hity kosmetyczne 2016 roku

Rok 2016 już się skończył. Mam wrażenie, że czas ucieka mi coraz szybciej. Ten rok będzie dla mnie przełomowy, wychodzę za mąż , przeprowadzam się... Kto wie, co mnie czeka. W każdym razie mam nadzieję, że ten rok będzie i dla Was i dla mnie też obfitował w nowe szanse i szczęśliwe momenty.
Tymczasem chciałabym Wam opowiedzieć o kilku kosmetycznych ulubieńcach do pielęgnacji z ubiegłego roku. Zapraszam!

26.10.2016

Czarne mydło Nacomi jako peeling enzymatyczny

Mam cerę wrażliwą, a do tego dość płytko unaczynioną. Muszę uważać na to, jakich produktów używam do oczyszczania buzi. Niestety peelingi mechaniczne w pewnym momencie zaczęły powodować tylko podrażnienia i wykwit czerwonych plam na buzi (które na szczęście dość szybko znikały). Zaczęłam więc stosować delikatniejsze produkty, jak maseczki oczyszczające, czy peelingi enzymatyczne. I tak w moje ręce wpadło czarne mydło. Głównie dzięki Rez Nor i jej pełnej zachwytów recenzji tego mydełka (klik).
Jak czarne mydło sprawdziło się u mnie?