Kojący
balsam Vianka chodził mi po głowie od dłuższego czasu, a
dokładniej od dermokonsultacji Sylveco w Naturze,
kiedy to miałam okazję wypróbować go na swoich dłoniach. Zapach
tak mnie zauroczył, że całą drogę do domu ukradkiem wąchałam
swoją rękę. Mogło to zabawnie wyglądać, ale chyba mnie
zrozumiecie. Jakiś czas temu balsam trafił do mnie, a dziś możecie
przeczytać jego recenzję, zapraszam.
12.01.2018
8.10.2017
Mus do ciała Biolove o zapachu borówki
Wiem,
że wiele z Was nie przepada za smarowaniem ciała balsamami, ale ja
należę do tych osób, które znajdują w tym przyjemność.
Oczywiście, o ile produkt ma odpowiednią konsystencję i fajnie się
wchłania. Czasami niektóre kosmetyki ciężko rozsmarować lub
wchłaniają się bardzo długo, a to już bywa irytujące. Jakiś
czas temu skusiłam się na dość słynny już mus do ciała
Biolove. Wybrałam dla siebie wersję z borówką, bo bardzo lubię
te owoce. Ale czy mus zadbał odpowiednio o moje ciało? Zapraszam do
recenzji.
5.08.2017
Balsam do ciała Organique czarna orchidea
12.10.2016
Olejkowy balsam brązujący Perfecta
Za oknem chłodno i ponuro, jesień rozgościła się na dobre. A na dodatek zaczyna boleć mnie gardło, więc tym chętniej wrócę na chwilę do słonecznego lata i tematu opalenizny. Dlatego chciałabym dzisiaj napisać Wam kilka słów o olejkowym balsamie brązującym Perfecta do jasnej karnacji.
Na
wstępie przyznam się Wam, że to pierwszy tego typu produkt. Nigdy nie sięgałam
po samoopalacze, ani nie byłam na solarium. Jakoś nie odczuwałam tego typu
potrzeby. Dopiero w te wakacje postanowiłam to zmienić i wypróbować balsam
Perfecty.
Jak
się u mnie sprawdził?
15.12.2015
Balsam odżywczy Bielenda Skin Clinic Professional
Kupiłam
go kilka miesięcy temu w Rossmanie, skuszona promocyjną ceną oraz
obecnością masła shea. Przyznam szczerze, że to był mój pierwszy kosmetyk
Bielendy. Za to z pewnością nie ostatni.
W Rossmanie kosztuje 15,99 zł, ale na promocji można go upolować za około 10 zł.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


