28.05.2016

Kallos Multivitamin - maska wielozadaniowa

O Kallosach słyszał chyba każdy, kto chociaż raz na jakiś czas czytuje blogi. Ja swojego pierwszego Kallosa miałam kilka lat temu. Pamiętam, że znajoma fryzjerka odsprzedała mojej mamie wersję mleczną - Crema al Latte. Później siostra załatwiła mi jagodowego Kallosa i muszę przyznać, że spisywał się całkiem nieźle na moich włosach.
Kallos Multivitamin kupiłam już świadomie jako początkująca włosomaniaczka. Maskę stosowałam na różne sposoby i w końcu nadszedł czas na recenzję.

4.01.2016

Kallos Blueberry - jagodowa maska do włosów






Maskę zamówiła dla mnie siostra jeszcze zanim wkręciłam się w pielęgnację włosów. Przy pierwszym użyciu efekt naprawdę mnie zaskoczył. Miałam nawilżone, wygładzone włosy i nie mogłam przestać ich dotykać. Przy następnych razach nie było już takich rezultatów, więc ograniczyłam jej stosowanie na rzecz odżywki z syossa.
Kilka tygodni temu wróciłam do maski Blueberry. Czy tym razem mnie zauroczyła?