Rok
2017 dobiega końca. Pomyślałam, że to dobry moment na małe
podsumowanie. Dla mnie był to wyjątkowy i przełomowy rok –
wyszłam za mąż, przeprowadziłam się. Tak jakbym zaczynała wiele
rzeczy od początku. Na blogu również nastąpiło kilka zmian.
Początek roku pod tym względem nie należał do udanych, nowa
praca, późne powroty do domu. Nie miałam czasu na robienie zdjęć,
a bez nich jakby nie ma co pisać. W połowie roku jednak
zmobilizowałam siły i powróciłam, choć nadal nie jestem zbyt
regularna w publikowaniu postów. Zamierzam jednak nad tym
popracować. Trzymajcie za mnie kciuki.
