Pielęgnacja
ust ogranicza się u mnie do częstego stosowania pomadek oraz (niestety już
mniej regularnego) peelingu. Próbowałam różnych pomadek, aż pewnego dnia zdecydowałam
się wypróbować znane Carmexy. Na pierwszy ogień poszła wersja z limonką, a
później truskawką. Dziś chciałabym Wam trochę o nich opowiedzieć.