30.07.2016
Picie skrzypokrzywy - efekty po 3 miesiącach suplementacji
Wiosną brałam udział w akcji u Ewy (klik) zapuśćmy się na wiosnę (moje podsumowanie - klik). Po jej zakończeniu sporo skróciłam włosy, a teraz mam zamiar powrócić do dawnej długości. Zwłaszcza, że za rok we wrześniu mam ślub i jak wiele panien młodych chciałabym wtedy pochwalić się długimi, zdrowymi włosami. Mam nadzieję, że mi się to uda.
3.06.2016
Zapuśćmy się na wiosnę – maj 2016 i całościowe podsumowanie akcji
To już koniec akcji "Zapuśćmy się na wiosnę". Czas minął bardzo szybko, ale moje włosy trochę przez ten czas podrosły. Co stosowałam w maju?
Przez pierwszych kilka dni wcierałam w skórę głowy wcierkę Jantar i wykonywałam masaż szczotką TT, aż wcierka dobiła dna. Przez cały maj piłam skrzypokrzywę – 1 torebkę skrzypu i 1 łyżeczkę suszonej pokrzywy parzyłam i piłam codziennie rano. I to właściwie wszystko. Skromnie, prawda? Może dlatego włosy urosły mi 1,5 cm.
Przez pierwszych kilka dni wcierałam w skórę głowy wcierkę Jantar i wykonywałam masaż szczotką TT, aż wcierka dobiła dna. Przez cały maj piłam skrzypokrzywę – 1 torebkę skrzypu i 1 łyżeczkę suszonej pokrzywy parzyłam i piłam codziennie rano. I to właściwie wszystko. Skromnie, prawda? Może dlatego włosy urosły mi 1,5 cm.
3.05.2016
Zapuśćmy się na wiosnę – kwiecień 2016
Jak Wam mija długi weekend? Mi spokojnie w domu, wśród rodziny. Udało mi się także znaleźć chwilę na miesięczne podsumowanie akcji "Zapuśćmy się na wiosnę", także zapraszam do czytania.
W kwietniu kontynuowałam suplementację siemieniem lnianym. Niemal codziennie piłam 2 łyżeczki zmielonych nasionek z połową szklanki wody. Poza tym wróciłam do wcierki Jantar. Codziennie przez trzy tygodnie wmasowywałam ją w skórę głowy, a następnie powtarzałam masaż szczotką TT. Oczywiście kilka razy opuściłam masaż, a chyba 2 razy zapomniałam o wcierce całkowicie. Mimo to włosy ładnie mi urosły. Odnotowałam przyrost w postaci 3 centymetrów. Taki sam jak przy poprzednim stosowaniu wcierki w lutym.
W kwietniu kontynuowałam suplementację siemieniem lnianym. Niemal codziennie piłam 2 łyżeczki zmielonych nasionek z połową szklanki wody. Poza tym wróciłam do wcierki Jantar. Codziennie przez trzy tygodnie wmasowywałam ją w skórę głowy, a następnie powtarzałam masaż szczotką TT. Oczywiście kilka razy opuściłam masaż, a chyba 2 razy zapomniałam o wcierce całkowicie. Mimo to włosy ładnie mi urosły. Odnotowałam przyrost w postaci 3 centymetrów. Taki sam jak przy poprzednim stosowaniu wcierki w lutym.
4.04.2016
”Zapuśćmy się na wiosnę 2016” – marzec, miesiąc z siemieniem lnianym
W
marcu postawiłam na suplementację wewnętrzną. Niemal codziennie rano (za wyjątkiem
niedziel, ponieważ je spędzam poza domem) piłam siemię lniane.
Jak
przygotowywałam taki napar? Mieliłam dwie łyżeczki siemienia i zalewałam gorącą
wodą. Po ostygnięciu piłam.
1.03.2016
„Zapuśćmy się na wiosnę” – luty 2016, wcierka Jantar efekty
Biorę
udział w akcji u Ewy (klik), licząc na dodatkowe centymetry. Zależy mi na szybszym poroście,
bo wracam do naturalnego koloru włosów, a spłukane farby nie wyglądają
najlepiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



