Nie
jest żadną tajemnicą, że jestem wielką fanką peelingów. Często
robię peelingi sama z cukrem i kawą, ale też uwielbiam testować
kolejne gotowe już produkty. Ostatnio zdecydowałam się wypróbować
peeling z czarną porzeczką Natura Estonica. W sklepach jest on
różnie nazwany: wygładzający, rozświetlający, rozjaśniający.
A jak w rzeczywistości działa? Zapraszam do recenzji.
