Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 24 marca 2016

Moja przygoda z olejowaniem włosów



Jak rozpoczęła się moja przygoda z olejowaniem?
O olejowaniu włosów dowiedziałam się, kiedy zaczęłam czytać blogi – czyli jesienią ubiegłego roku. Początkowo podeszłam do tematu sceptycznie – co olej może poradzić na moje włosy? Wcześniej miałam olejek arganowy, ale szczerze mówiąc nie zauważyłam jakiegoś efektu po jego stosowaniu. Mimo to postanowiłam dać olejowaniu kolejną szansę.
Nie znając się za bardzo na włosach kupiłam olej kokosowy i zaczęłam nakładać go przed każdym myciem. Włosy stały się bardziej miękkie i błyszczące, poza tym niewiele. Jakiś czas później sięgnęłam po olej Babydream fur mama i to był strzał w dziesiątkę. W końcu widziałam jakieś większe efekty. Zachęcona jeszcze bardziej sięgnęłam po olej lniany i znowu się nie zawiodłam.

Jak nakładam olej na włosy?
·         Na sucho - najprostsza i najszybsza metoda. Olej nakładam na suche włosy.
·         Na wilgotne włosy - przed nałożeniem oleju moczę włosy w wodzie.
·         Na odżywkę/maskę – na włosy nakładam odżywkę i dopiero potem olej.
·         Na mgiełkę - mieszam 50 ml wody z olejkiem, dodaję też półprodukty jak wyciąg z aloesu, czy keratyna hydrolizowana.
·         Na rosołek - do miski wlewam wodę i dodaję olej. Przez chwilę moczę w takiej mieszance włosy.

Istnieją jeszcze inne metody, ale na razie ich nie próbowałam. Można na przykład nałożyć na włosy glutka z siemienia lnianego i na to olej.
W zależności od metody, potrzeb, ilości wolnego czasu olej nakładam od godziny do kilku godzin (przy metodach na odżywkę, na mokro, na rosołek), a nawet na całą noc (zwłaszcza przy metodzie na sucho). Nigdy nie nakładałam oleju na skórę głowy i w moim przypadku nie widzę takiej potrzeby. Olej nakładam tylko na długość.
Kiedyś olejowałam włosy co każde mycie, teraz ograniczyłam się do dwóch razy w tygodniu, choć zdarza się i raz na tydzień.
Olej zmywam zazwyczaj mydłem cedrowym, a nawet odżywką. Czasem sięgam po szampon z SLS, ale wówczas stosuję metodę kubeczkową – tzn. mieszam szampon z wodą.
Na początku mojej przygody z olejowaniem włosy wręcz piły ten olej. Nakładałam olej na włosy, a one nadal były suche. Dokładałam kolejne porcje i dopiero czułam, że włosy wilgotnieją. Dzisiaj moim włosom wystarczy ułamek tego, co na początku. Naprawdę.


Co dało mi olejowanie?
Dzięki olejom moje włosy odzyskały blask, stały się miękkie, mocniejsze, bardziej elastyczne. Włosy mniej się puszą i lepiej układają. Wyglądają na zdrowsze.


Spa dla włosów z olejowaniem:




Co sądzicie o olejowaniu? Jakie metody i oleje lubicie najbardziej?

Pozdrawiam,
AnnKa

Znajdziecie mnie na: