Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Picie skrzypokrzywy - efekty po 3 miesiącach suplementacji


            Wiosną brałam udział w akcji u Ewy (klik) zapuśćmy się na wiosnę (moje podsumowanie - klik). Po jej zakończeniu sporo skróciłam włosy, a teraz mam zamiar powrócić do dawnej długości. Zwłaszcza, że za rok we wrześniu mam ślub i jak wiele panien młodych chciałabym wtedy pochwalić się długimi, zdrowymi włosami. Mam nadzieję, że mi się to uda.


            Przechodząc już do suplementacji. Od początku maja codziennie rano piłam kubek skrzypokrzywy. Zaparzałam jedną torebkę skrzypu oraz 1 łyżeczkę suszonej pokrzywy i piłam, kiedy już napar lekko ostygł. W maju moje włosy urosły 1,5 cm.



            W czerwcu skróciłam włosy z 60,5 cm do 35 cm. Nie zaprzestałam pić skrzypokrzywy, ale gdy brakło mi suszonej pokrzywy, zastąpiłam ją pokrzywą w torebkach. I tak aż do końca lipca.
            Przez te dwa miesiące włosy urosły mi 4 cm i obecnie mierzą 39 cm. W normalny tempie włosy rosną mi 1-1,5 cm na miesiąc, tutaj wyszło 2 cm.  Ciężko było mi oddać to na zdjęciu. Teraz moje włosy mocniej się falują, a jak wiadomo na takich włosach słabiej widać przyrost. Zdjęcia też nie najlepsze, wiem. Zginęło mi gdzieś to z czerwca, chyba musiałam je przez przypadek usunąć.  Posłużę się więc tym z Facebooka i Instagrama tuż po obcięciu.






            Przez 3 miesiące suplementacji skrzypokrzywą moje włosy urosły łącznie 5,5 cm. Wynik całkiem ładny, ale czy zauważyłam inne efekty poza przyrostem?
           Między innymi to, że moje włosy mniej wypadają. Stały się zdecydowanie mocniejsze. Tak jak i moje paznokcie. W końcu od dłuższego już czasu mam długie paznokcie i (odpukać) żaden się nie złamał. A to dla mnie spore osiągnięcie!

          Kuracja skrzypokrzywą powinna trwać maksymalnie 3 miesiące, więc ja na razie jej zaprzestaję, ale w przyszłości pewnie do niej powrócę. Jeśli same zastanawiacie się nad tą metodą, myślę, że warto spróbować. Herbatki pokrzywy i skrzypu są ogólnodostępne, choćby w supermarketach i aptekach. Poza tym nie są drogie, jedno opakowanie 20 lub 30 torebek (w zależności od producenta) kosztuje 3-4 złote, więc raczej niewiele. Zawsze też można kupić suszone zioła w sklepach zielarskich lub zebrać je samemu i ususzyć, jeśli macie taką możliwość.

            Próbowałyście suplementacji skrzypokrzywą? Jakie efekty Wam przyniosła?


           P.S. Dzisiaj w nocy wyjeżdżam na wakacje i po raz pierwszy przekroczę naszą granicę. Cel - Chorwacja. Posty przygotowałam wcześniej, więc pojawią się w zaplanowane dni. Nie będę miała jednak możliwości odwiedzenia Waszych blogów, ale postaram się to nadrobić po powrocie.
           Tymczasem życzę Wam mego weekendu i lecę dokończyć pakowanie.





https://www.facebook.com/AnnKa-o-kosmetykach-1975303366029028/https://www.instagram.com/annka_o_kosmetykach/