30.11.2017

Sól do kąpieli Biolove o zapachu malin

Przez bardzo długi czas miałam jedynie prysznic i o wszelkich aromatycznych kąpielach mogłam sobie tylko pomarzyć. Jednak niedawno przeprowadziłam się do domu z wanną i mogę w końcu popróbować wszelkiego rodzaju kąpielowych umilaczy. A jesienne i zimowe długie wieczory idealnie się do tego nadają. Na pierwszy ogień poszła sól do kąpieli Biolove o zapachu malin. Jak się sprawdziła?

27.11.2017

Scrub z czarną porzeczką Natura Estonica bio


Nie jest żadną tajemnicą, że jestem wielką fanką peelingów. Często robię peelingi sama z cukrem i kawą, ale też uwielbiam testować kolejne gotowe już produkty. Ostatnio zdecydowałam się wypróbować peeling z czarną porzeczką Natura Estonica. W sklepach jest on różnie nazwany: wygładzający, rozświetlający, rozjaśniający. A jak w rzeczywistości działa? Zapraszam do recenzji.

25.11.2017

Silikony w pielęgnacji włosów

Postów na ten temat w sieci jest już wiele, ale skoro mój blog w dużej części poświęcony jest tematyce pielęgnacji włosów postanowiłam dodać swoje trzy grosze. Zacznijmy więc od tego, że silikony to takie składniki kosmetyków, które często budzą kontrowersje. Jedni uważają, że oblepiają włosy i nie pozwalają wniknąć dobrym składnikom do środka. Inni, że chronią i zabezpieczają włosy przed uszkodzeniami. Jak to zwykle bywa, prawda leży gdzieś pośrodku. Wszystko zależy, w jaki sposób je stosujemy.

22.11.2017

Reşad Ekrem Koçu „Matka sułtanów” - książka, która mnie mocno rozczarowała

Ostatnio chyba sporą popularnością cieszą się tureckie seriale. Ja szczerze mówiąc nie obejrzałam ani jednego odcinka Wspaniałego stulecia czy innego tureckiego tasiemca. Za to niedawno mama przyniosła z biblioteki książkę pt. Matka sułtanów poświęconą sułtance Kösem. Z ciekawości postanowiłam ją pożyczyć na kilka dni i przeczytać. I o ile z początku czytałam ją z prawdziwą przyjemnością, tak po kilkudziesięciu stronach zaczęłam się strasznie męczyć i niestety nie dałam rady jej dokończyć. Zatrzymałam się gdzieś w okolicy 300 strony.

20.11.2017

Maska do włosów wysokoporowatych Anwen z kakao i olejkiem z kiełków pszenicy

Jak wiecie, do pielęgnacji włosów przykładam dość dużą uwagę, choć kilka lat temu było inaczej. Wtedy wystarczał mi zwykły drogeryjny szampon co drugi dzień i okazyjnie jakaś odżywka. Aż pewnego dnia trafiłam na bloga Anwen i postanowiłam zawalczyć o swoje włosy. Nic więc dziwnego, że kiedy kosmetyki Anwen weszły na rynek, chciałam je przetestować. Co prawda, musiało minąć trochę czasu, ale w końcu kupiłam maskę i olejek do włosów wysokoporowatych. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o masce.

08.11.2017

Kącik filmowy październik 2017

Jesień to taki czas, kiedy sporo serialów wraca z kolejnym sezonem. A ja muszę przyznać, że uwielbiam seriale. Oglądam ich kilka, jeśli nie kilkanaście i wyczekuję kolejnych odcinków. Nic dziwnego, że w październikowym zestawieniu pojawiło się ich kilka. Choć z kilkoma nadal czekam aż uzbiera się większa ilość odcinków, by je obejrzeć (m.in. Sposób na morderstwo). Zacznijmy jednak od filmów.

06.11.2017

Nowości października

Temat nowości kosmetycznych i denek zawsze cieszył się sporą na blogu, dlatego postanowiłam wrócić, przynajmniej z nowościami. Denka sobie odpuszczam. Nie dość, że nie mam, gdzie przetrzymywać pustych opakowań, to ja zawsze zużywam produkt do końca, a recenzja większości i tak pojawia się na blogu. Mam nadzieję, że to rozumiecie. A jeśli jesteście ciekawe, co nowego trafiło do mnie w październiku, zapraszam.

03.11.2017

Lakier monohybrydowy 1LAK Peggy Sage oraz lampa Ronney Nina – szybki i łatwy manicure hybrydowy

Nad zestawem do manikiuru hybrydowego zastanawiałam się od pewnego czasu, jednak zawsze miałam ważniejsze sprawy na głowie. Szczęśliwym trafem trafiła do mnie ostatnio paczuszka z lampą LED marki Ronney oraz lakierem monoybrydowym Peggy Sage w pięknym i klasycznym odcieniu czerwieni nazwanym Millenium Red. Z wielkim zapałem zabrałam się za testy i już dziś chciałabym Wam opowiedzieć o tym zestawie.