Krem do rąk Evree Total Nutrition


O marce Evree naczytałam się tak wielu pozytywnych opinii, że w końcu uległam i podczas jednej z wizyt w Naturze do koszyczka wrzuciłam urocze opakowanie kremu do rąk. Przyznam, że oczekiwałam od niego naprawdę dobrego nawilżenia. Jeśli ciekawi Was, czy takie otrzymałam, zapraszam dalej.

Spa dla włosów #17 – z odżywką odbudowującą YR


Dawno nie robiłam wpisu z serii SdW, ale ostatnio nie miałam zbyt wiele wolnego czasu. Na szczęście wszystko powoli wraca do normy, a ja wracam z kolejnymi SdW.

Tym razem użyłam:

Olej: Babydream fur Mama
Mycie: Mydło cedrowe Bania Agafii
Odżywka: Yves Rocher odżywka odbudowująca
Stylizacja: Żel z siemienia lnianego + żel Syoss 1:1

Scandic Fruit – owocowa maska do włosów



Maska Scandic Fruit kusiła mnie od jakiegoś czasu. W końcu postanowiłam, że najwyższy czas spróbować mycia włosów odżywką i postanowiłam ją kupić. Co nie było wcale takie łatwe. Kiedy zamówiłam ją na allegro, okazało się, że sprzedawca nie ma już jej na stanie i w zamian wysłał mi inną Narzeczony na pocieszenie zamówił mi jednak tę maskę u innego sprzedawcy. Maska dotarła po kilku dniach, choć trochę rozlana. Mimo to ucieszyłam się i  szybko zabrałam za testy.

Moje błędy w pielęgnacji włosów



Przez wiele lat żyłam w nieświadomości, że o włosy należy dbać. Myłam je raz na jakiś czas szamponem, mając nadzieję, że to im wystarczy, ale oczywiście byłam w błędzie. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęłam czytać blogi Anwen oraz Kasi nafali. Wtedy też dowiedziałam się, że moje włosy to faloloki i potrzebują nieco więcej uwagi. Dowiedziałam się też, jak wygląda właściwa pielęgnacja oraz jakie błędy popełniałam.
Co więc robiłam nie tak? Oto lista moich 5 największych ędów w pielęgnacji włosów.

Żel pod prysznic liście werbeny Yves Rocher


            Żele pod prysznic to chyba taki must have każdej z nas. Osobiście wychodzę z założenia, że żel powinien się dobrze pienić i ładnie pachnieć. Nie oczekuję od nich żadnych właściwiści pielęgnacyjnych, bo od tego mam inne produkty.
           Ostatnimi czasy pod prysznicem gościłam żel od Yves Rocher o zapachu liści werbeny. Żel kosztuje 19,90, ale w Yves Rocher często są różnego rodzaju promocje. Wtedy można go kupić znacznie taniej lub nawet dostać jako gratis do zakupów.

Maseczka naprawcza Rival de Loop i niestety podrażnienie

Maseczkę Rival de Loop udało mi się wygrać w rozdaniu na jednym z blogów. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą marką, więc zaciekawiona zabrałam się za testowanie. I tutaj spotkał mnie zawód, ale o tym za chwilę.
Maseczka dostępna jest w Rossmanie i kosztuje niecałe 2 zł.

Peeling z maliną arktyczną Bania Agafii

            Uwielbiam peelingi. Od niedawna poznaję także rosyjskie kosmetyki i nie mogło zabraknąć wśród nich peelingu. Zdecydowałam się na saszetkę z maliną arktyczną i 5 olejami od Banii Agafii. Peeling kupiłam w drogerii ekobieca.pl za 5,95 zł. Jesteście ciekawe jak się sprawdził u mnie?

Mój pomysł na piękne ciało



                 Nadchodzi lato. Czas, kiedy nasze ubrania stają się znacznie cieńsze, często też jest ich mniej. To czas, kiedy najbardziej dbamy o swoje ciało, by było piękne i zdrowe.
                 Jesteście ciekawe, jakich zasad się trzymam, by moje ciało pozostało w formie przez cały rok? 

1.      Codzienna porcja ruchu


Spa dla włosów #16 – po skróceniu, z siemieniem lnianym

Jakiś czas temu wspominałam, że mam zamiar znacznie ściąć włosy. W zeszłym tygodniu tak też zrobiłam. Skróciłam włosy z 60,5 cm do 35 cm. Zależało mi głównie na pozbyciu się zniszczonych, wcześniej farbowanych włosów. Włosy odżyły, ale na końcówkach wciąż mam resztki farby. Ciągle przyzwyczajam się do krótszych włosów i na razie mogę stwierdzić, że znacznie łatwiej o nie zadbać następnego dnia po myciu. Reaktywacja falo-loków jest znacznie łatwiejsza. Co nie znaczy, że nie zamierzam wracać do poprzedniej długości. Dalej będę próbować przyśpieszyć swój porost i póki co kontynuuję suplementację skrzypokrzywą.
            W każdym razie zapraszam na kolejne Spa dla włosów. Tym razem użyłam:

Mycie: Balsam myjący Sylveco
Maska: Kallos Caviar
Stylizacja: Żel z siemienia lnianego

Zapuśćmy się na wiosnę – maj 2016 i całościowe podsumowanie akcji



         To już koniec akcji "Zapuśćmy się na wiosnę". Czas minął bardzo szybko, ale moje włosy trochę przez ten czas podrosły. Co stosowałam w maju?
          Przez pierwszych kilka dni wcierałam w skórę głowy wcierkę Jantar i wykonywałam masaż szczotką TT, aż wcierka dobiła dna. Przez cały maj piłam skrzypokrzywę – 1 torebkę skrzypu i 1 łyżeczkę suszonej pokrzywy parzyłam i piłam codziennie rano. I to właściwie wszystko. Skromnie, prawda? Może dlatego włosy urosły mi 1,5 cm.