Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Spa dla włosów #16 – po skróceniu, z siemieniem lnianym

Jakiś czas temu wspominałam, że mam zamiar znacznie ściąć włosy. W zeszłym tygodniu tak też zrobiłam. Skróciłam włosy z 60,5 cm do 35 cm. Zależało mi głównie na pozbyciu się zniszczonych, wcześniej farbowanych włosów. Włosy odżyły, ale na końcówkach wciąż mam resztki farby. Ciągle przyzwyczajam się do krótszych włosów i na razie mogę stwierdzić, że znacznie łatwiej o nie zadbać następnego dnia po myciu. Reaktywacja falo-loków jest znacznie łatwiejsza. Co nie znaczy, że nie zamierzam wracać do poprzedniej długości. Dalej będę próbować przyśpieszyć swój porost i póki co kontynuuję suplementację skrzypokrzywą.
            W każdym razie zapraszam na kolejne Spa dla włosów. Tym razem użyłam:

Mycie: Balsam myjący Sylveco
Maska: Kallos Caviar
Stylizacja: Żel z siemienia lnianego


Włosy umyłam balsamem myjącym Sylveco, którego próbkę dostałam podczas jednych z zakupów. Balsam fajnie się pienił, miał lejącą konsystencję i dziwny zapach. Na odciśnięte z nadmiaru wody włosy nałożyłam maskę Kallos Caviar, którego odlewkę udało mi się wygrać. Po 20 minutach spłukałam włosy letnią wodą, odcisnęłam i wgniotłam w nie porcję żelu lnianego. Byłam ciekawa, jak spisze się on na moich krótszych włosach.

Efekt?

Włosy są nawilżone i sprężyste. Ładnie się falują, ale nie puszą się przy tym. Skręt nie jest tak wyraźny jak po żelu Syoss, ale nie jest też zły. Następnym razem muszę spróbować olejowania na glutka.

W cieniu prawie nie widać resztek po farbie na dole.



Za to w promieniach słońca już tak. Jeszcze trochę czasu minie nim pozbędę się tej części włosów.



A jak tam Wasze włosy po weekendzie? Lubicie używać siemienia lnianego?

Pozdrawiam,
AnnKa
 


Przypominam, że możecie śledzić mój profil na Facebooku i Instagramie:
 
https://www.facebook.com/AnnKa-o-kosmetykach-1975303366029028/https://www.instagram.com/annka_o_kosmetykach/