Jako
że ten blog jest w pewnym stopniu blogiem włosowym, postanowiłam zrobić małe
podsumowanie tego, jak wyglądały i zachowywały się moje włosy przez cały rok.
Te z Was, które śledzą mnie regularnie widziały moje postępy w pielęgnacji w
serii Spa dla Włosów, ale takie małe podsumowanie i porównanie zdjęć może Was
zainteresuje.
30.12.2016
27.12.2016
Evree Max Repair - krem do rąk
23.12.2016
Świąteczne piosenki i filmy
Święta tuż tuż. Dzisiaj w moim domu stanęła w końcu choinka, w powietrzu roznosi się zapach ciasta, a z radia płyną dźwięki kolędy – w końcu czuć tą świąteczną atmosferę. I postanowiłam podzielić się z Wami listą moich ulubionych piosenek i filmów świątecznych. Jeśli macie ochotę, zapraszam.
20.12.2016
Peeling Wellness&Beauty z olejkiem mango i kokosem
Peelingi lubię stosować i często próbuję nowe. Można powiedzieć, że wracam jedynie do domowego peelingu z kawy, a resztę testuję. Ostatnimi czasy pod
prysznicem gościłam peeling cukrowy z olejkiem mango i kokosem. Peeling wpadł
do mojego koszyczka podczas zakupów w Rossmannie. A jak się sprawdził?
16.12.2016
Hydrolat różany ZSK - ulubieniec jako tonik
Ostatnio
staram się stosować w swojej pielęgnacji twarzy naturalne produkty.
Postanowiłam więc zamiast toniku, wypróbować hydrolat. Już kiedyś stosowałam
wodę różaną (klik), ale teraz postanowiłam spróbować hydrolatu z róży. Czym
jest właściwie hydrolat?
To
produkt otrzymywany przy destylacji z
parą wodną całych roślin lub ich części. Przy tego rodzaju destylacji otrzymuje
się olejek eteryczny i wodę podestylacyjną. Woda taka zawiera cenne substancje
roślinne rozpuszczalne w wodzie oraz śladowe ilości olejku.
Taki hydrolat możemy stosować właśnie jako tonik lub mgiełkę oraz dodawać do kremów, maseczek (np. glinki) itd. To dość uniwersalny kosmetyk. A
jak się sprawdził jako tonik?
12.12.2016
Spa dla włosów #26 – z rosyjskimi kosmetykami
Tym
razem postanowiłam w większości na rosyjskie specyfiki. Po raz pierwszy
sięgnęłam po żel rokitnikowy. Miałam nadzieję na fajny skręt i… Zacznijmy może od
listy użytych kosmetyków.
Olej:
makadamia & awokado Loton Spa
Mycie:
mydło miodowe Bania Agafii
Odżywka:
balsam z maliną moroszką Agafii
Stylizacja: oleokrem
Biovax oleje afrykańskie + żel rokitnikowy Natura Siberica
10.12.2016
Projekt denko i nowości - listopad 2016
Dziś przyszła kolej na następne podsumowanie poprzedniego miesiąca. Tym razem jest to projekt denko oraz nowości. W tym miesiącu ograniczyłam się z zakupami, ponieważ miałam jeszcze małe zapasy do wykorzystania. Dotarła do mnie również nagroda z rozdania. Denko z kolei poszło mi całkiem dobrze.
8.12.2016
Niekosmetycznie - listopad 2016
Nie
wiem, jak Wam, ale mi listopad minął błyskawicznie. Grudzień póki co zapowiada
się podobnie. Mam tylko nadzieję, że w okresie świątecznym znajdę chwilę na zwolnienie
tempa i odpoczynek. W każdym razie nowy miesiąc od niedawna na moim blogu wiąże się z niekosmetycznym podsumowaniem. Jesteście ciekawi, co ciekawego ostatnio przeczytałam lub obejrzałam?
6.12.2016
Dermedic Tolerans Sensitive - kojący krem nawilżający?
Ci,
którzy czytają mnie regularnie, wiedzą, że moja cera jest wrażliwa i płytko
unaczynniona. Nie służy jej większość drogeryjnych kosmetyków, dlatego sięgam
po te z apteki lub te bardziej naturalne. Do niedawna testowałam krem Dermedic
przeznaczony do cery wrażliwej i naderaktywnej. Jak się sprawdził?
3.12.2016
Spa dla włosów #25 – z duetem Ziaja i z peelingiem skóry głowy
Dawno
nie pokazywałam Wam żadnego SdW, ale nie miałam jakoś czasu dla swoich włosów.
W ten weekend w końcu znalazłam chwilę. Przy okazji postanowiłam zrobić peeling
skóry głowy, bo dawno żadnego nie robiłam.
Mycie:
szampon wzmacniający Ziaja + łyżka glinki różowej + łyżka cukru
Maska:
wzmacniająca Ziaja
Stylizacja: olejek
w kremie Marion i krem Isana Pure Locken
1.12.2016
Pierwsze urodziny bloga + 50 faktów o mnie
Dokładnie
rok temu opublikowałam pierwszy post na blogu. Przyznaję, że zrobiłam to z
nudy. Siedziałam w domu, bez pracy i brakowało mi zajęcia. Blogi czytać lubiłam (i
nadal lubię), więc sama postanowiłam spróbować swoich sił w tej dziedzinie. Nie sądziłam, że tak
mnie to wciągnie, a jednak. Przygotowywanie postów, robienie zdjęć i czytanie
Waszych komentarzy sprawia mi radość. Także przy okazji dziękuję, że tu
zaglądacie i pozostawiacie po sobie ślad.
Na
blogu raczej nie piszę o sobie, ale z tej okazji postanowiłam zrobić wyjątek i
pokazać Wam się z trochę innej strony. Jeśli macie ochotę
poznać mnie bliżej, zapraszam na 50 faktów o mnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)