Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

30.12.2016

Moje włosy w 2016 roku



Jako że ten blog jest w pewnym stopniu blogiem włosowym, postanowiłam zrobić małe podsumowanie tego, jak wyglądały i zachowywały się moje włosy przez cały rok. Te z Was, które śledzą mnie regularnie widziały moje postępy w pielęgnacji w serii Spa dla Włosów, ale takie małe podsumowanie i porównanie zdjęć może Was zainteresuje.

W pierwszych miesiącach 2016 roku dopiero zaczynałam poznawać potrzeby swoich włosów. Tak naprawdę dbałam o nie od kilku miesięcy i włosy nie były w zbyt dobrym stanie. Do tego połowa włosów stanowiła odrost po poprzednich farbowaniach na rudobrązowo. Nie wyglądało to najlepiej, ale nie poddawałam się i starałam się olejować włosy przed każdym myciem. Stosowałam również przeróżne odżywki i maski, często z jakimiś dodatkami półproduktów lub produktów spożywczych (szczegóły w poszczególnych SDW).
Od lutego do czerwca brałam udział w wyzwaniu u Ewy Zapuśćmy się na wiosnę (klik). W tym czasie piłam skrzypokrzywę, siemię lniane, stosowałam wcierkę Jantar i włosy dość ładnie mi urosły – dokładnie to 8,5 cm.
Po zakończeniu wyzwania ścięłam włosy, ponieważ miałam dość różnicy w kolorze moich włosów. Poza tym część włosów była zniszczona, a ja potrzebowałam małej zmiany.  Skróciłam włosy z 60,5 cm do 35 cm. Włosy odżyły, lepiej wyglądały, a ich pielęgnacja stała się znacznie łatwiejsza. Co nie znaczy, że ta długość mi odpowiadała. Moim celem obecnie jest zapuszczenie zdrowych i ładnych włosów do poprzedniej długości. Miałam spróbować różnych wcierek i suplementów, ale jakoś nie mogłam znaleźć na to czasu. Przez miesiąc stosowałam jedynie wcierkę Jantar, ale bez większych efektów. Swoją drogą muszę się zmotywować do przyśpieszenia porostu, bo mój ślub już we wrześniu.
W grudniu podcięłam końcówki włosów, bo też już nieco się rozdwoiły. Poleciało mi jakiś 1,5 cm z długości. Włosy za to mniej się plączą i wyglądają lepiej.
Obecnie olejuję włosy nieco rzadziej – raz lub dwa razy w tygodniu. Po każdym myciu stosuję odżywkę lub maskę, jakiś produkt b/s, najczęściej też sięgam po stylizator, ale nie zawsze. Czasami pozwalam włosom ułożyć się po swojemu.
Ten rok okazał się przełomowy dla moich włosów. Te w końcu poznały, czym jest prawdziwa pielęgnacja, a ja usłyszałam dość sporo komplementów, jakie to mam ładne włosy. Najważniejsze jednak, że widzę znaczną poprawę w ich kondycji i coraz bardziej cieszę się z moich fal.

styczeń
luty

https://3.bp.blogspot.com/-VrXPjckOgMg/Vt6YYor4CzI/AAAAAAAAA3c/rx-N3WH2-04/s640/P_20160308_091541.jpg
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
https://2.bp.blogspot.com/-VY3ZI0k7iCs/WBcl5ktzCPI/AAAAAAAACXE/Am3EkYFlFPAQ7WWDBaPpBrjSOf92K-RFgCLcB/s400/IMG_5073.JPG
październik
listopad
grudzień

grudzień w wersji na prosto

Ostatnio chodzi mi po głowie keratynowe prostowanie, ale nie wiem, czy dobrze bym się czuła non stop w prostych włosach. Polubiłam te swoje fale, chociaż czasami ich pielęgnacja bywa naprawdę skomplikowana.


A jak Wasze włosy miały się w tym roku?


Przy okazji chciałabym Wam życzyć udanego Sylwestra i szczęśliwego nowego roku (z małych literek, bo chodzi mi o cały 2017 rok, a nie tylko o 1 stycznia :D ).