Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 8 stycznia 2016

Plany pielęgnacyjne: włosy



O włosy dbam od niedawna, ale już widzę znaczącą zmianę w ich kondycji. W dużej mierze to zasługa olejów oraz odżywek, które stosuję po każdym myciu. Jest jednak jeszcze kilka rzeczy, których chciałabym spróbować.


1.      Mycie odżywką
To podobno fajna metoda dla włosów suchych, zniszczonych, ale też kręconych lub falowanych. Chciałabym się przekonać, jak sprawdzi się u mnie.
Przyznam szczerze, że zastanawiałam się nad tym od dawna, ale obawiałam się, że nie domyję włosów. Po lekturze kilku blogów stwierdziłam, że muszę spróbować. Inaczej się nie przekonam, czy to coś dla mnie.


2.      Żel lniany, płukanka, olejowanie na glutka
Siemię już kupiłam i czeka grzecznie na kuchennej półce, aż po nie sięgnę. W pierwszej kolejności zamierzam spróbować stylizacji żelem, później płukanki albo olejowania na glutka. Zobaczymy.


3.      Wcierka
Obecnie wracam do swojego naturalnego koloru włosów i już nie mogę się doczekać, aż znikną te farbowane. Dlatego chciałabym przyspieszyć porost włosów. Na picie drożdży się raczej nie zdecyduję, spróbuję więc wcierek. Na pierwszy ogień (ale dopiero na początku lutego) pójdzie Jantar, który dostałam w zestawie wraz z szamponem i mgiełką. Później kozieradka albo olej rycynowy. A może picie skrzypokrzywy? Jeszcze nie zdecydowałam.


Na razie to tyle. Na pewno napiszę o efektach, jakie udało mi się osiągnąć oraz wstawię zdjęcia. Jestem też ciekawa Waszych opinii. Napiszcie, czy stosowałyście coś z tej listy i jak się u Was sprawdziło.


Pozdrawiam serdecznie,
AnnKa