Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 29 maja 2017

Naturalne masło shea z różą i jogurtem Bioamare

Na początku zdradzę Wam, że nie jestem wielką fanką masła shea. Zdecydowanie wolę produkty o aksamitnej konsystencji masełek. Mimo to od czasu do czasu, wybieram produkty z masłem karite. Chyba nic lepiej nie nawilża i odżywia mojej skóry. A jak się sprawdziło masło shea o zapachu róży i jogurtu Bioamare? Zapraszam na recenzję.


Nasze gęste ekstremalnie nawilżające masła mają prosty czteroskładnikowy, naturalny skład, dlatego są tak wyjątkowe. Dzięki dużej zawartości masła shea  konsystencja jest zbita, ale bardzo szybko rozpuszcza się pod wpływem ciepła skóry.  Dodatkowo pomaga zwalczać stany zapalne skóry, regeneruje i natłuszcza naskórek, działa ujędrniająco
Olej arganowy ma silne działanie przeciwzmarszczkowe, ujędrniające i nawilżające, jest nietoksyczny i idealny dla wrażliwej skóry. Regeneruje i pozostawia skórę gładka.
Pozostały dwa składniki : Witamina E i substancja zapachowa. Witamina E to naturalny konserwant, a zapach jest bezpieczny, bez alergenów.
  

butyrospermum parkii butter, argania spinosa kernel oil, tocopheryl acetate, parfum



Masełko otrzymujemy w plastikowym słoiczku. Ma ono zbitą konsystencję, ale jest dość miękkie i topi się pod wpływem ciepła. Rozprowadza się na ciele podobnie jak olejki, pozostawia też tłustą warstewkę, która dość długo się wchłania.
Jeśli chodzi o zapach, mi on nie przypadł do gustu. Jest sztuczny, w ogóle nie kojarzy mi się ze świeżymi kwiatami róży. Aromatu jogurtu chyba wcale nie wyczułam.
Działanie natomiast oceniam pozytywnie. Masło nawilża i odżywia skórę, nawet suchą. Używałam go co drugi, trzeci dzień, nie widziałam potrzeby, by smarować się nim częściej. Czasami smarowałam nim usta, kiedy pomadka nie dawała sobie z nimi rady. Dzięki temu nie miałam problemu z suchymi skórkami, a usta były gładkie.
Gdyby nie ten zapach, naprawdę polubiłabym ten produkt. Być może skuszę się na inną wersję masła, np. truskawkową - czytałam, że ma ładny zapach.




A Wy lubicie masła shea?