Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Spa dla włosów #5 – z naftą kosmetyczną





Witajcie,

niedawno pisałam Wam o właściwościach nafty, więc przy okazji kolejnego SdW postanowiłam ją zastosować. Oto cała lista produktów, których użyłam:

Przed myciem: nafta kosmetyczna z sokiem z pokrzywy Anna
Mycie: Szampon Jantar
Maska: Kallos Multivitamin + 7 kropel wyciągu z aloesu
Odżywka b/s: Radical serum ziołowo-witaminowe


Na  około 15 minut nałożyłam naftę kosmetyczną na włosy i skórę głowy, po czym zmyłam ją szamponem Jantar. Wymieszałam porcję maski Multivitamin z 7 kroplami wyciągu z aloesu. Taką mieszankę nałożyłam na włosy na pół godziny. Gdy włosy podeschły nałożyłam na nie odrobinę serum Radical.

Włosy wyschły naturalnie bez stylizacji. Są mięciutkie i sypkie. Nie puszą się, z czego jestem zadowolona. Myślę, że to zasługa właśnie nafty – po niej zawsze mam błyszczące, nie puszące się włosy.

Oba zdjęcia zrobione w świetle dziennym bez lampy.





Wczoraj skończyłam 3-tygodniową kurację z wcierką Jantar, w następnym wpisie napiszę więcej na ten temat.

Po wielu przemyśleniach i ostatnim wpisie Madeline zaczynam pić siemię lniane. Dzisiaj wypiłam pierwszą szklankę. Ziarenka zalałam wodą, po ostygnięciu wypiłam. Jutro spróbuję zmielonego siemienia i zobaczymy, która wersja bardziej mi przypasuje.

A Wy lubicie siemię?
Jak zadbałyście o włosy w ten weekend?


Pozdrawiam,
AnnKa



Znajdziecie mnie na:

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...