Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

”Zapuśćmy się na wiosnę 2016” – marzec, miesiąc z siemieniem lnianym



W marcu postawiłam na suplementację wewnętrzną. Niemal codziennie rano (za wyjątkiem niedziel, ponieważ je spędzam poza domem) piłam siemię lniane.

Jak przygotowywałam taki napar? Mieliłam dwie łyżeczki siemienia i zalewałam gorącą wodą. Po ostygnięciu piłam.
W kwestii przyrostu siemię niewiele zdziałało. Włosy urosły mi tylko o 1 cm. Nie zauważyłam też większej ilości baby hair. Za to włosy wzmocniły się i mniej ich wypada.




Siemię wpłynęło za to niesamowicie na moje paznokcie. Te wzmocniły się, ładnie urosły – ani jeden się nie złamał. I z tego rezultatu jestem naprawdę zadowolona.

Siemię wzmocniło także moją odporność. Zazwyczaj w marcu dopadało mnie przeziębienie, a w tym roku ominęło mnie szerokim łukiem.

Na razie nie rezygnuję z picia siemienia.  W kwietniu będę kontynuowała tę suplementację, mam zamiar także sięgnąć po jakąś wcierkę.

Pijecie siemię? Jesteście zadowolone z rezultatów?

Pozdrawiam,
AnnKa