Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 22 września 2017

Balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem Green Pharmacy

Już od dwóch lat (z krótkimi przerwami) staranniej przykładam się do pielęgnacji włosów. Przez ten czas przewinęło się u mnie sporo ciekawych masek i odżywek, ale ja z uporem maniaka testuję kolejne produkty. Ostatnio do kolekcji dołączył balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem Green Pharmacy. Jak się sprawdził na moich falach?


Piękne, nawilżone, mocne, elastyczne i błyszczące włosy dzięki sile roślin. Od wieków olej arganowy, naturalne marokańskie złoto bogate w witaminę E, regeneruje włosy zniszczone, przesuszone z rozdwajającymi się końcówkami. Balsam przywraca blask, wygładza, ułatwia czesanie i stylizację, nadaje włosom miękkość, elastyczność, chroni przed czynnikami zewnętrznymi i zapobiega puszeniu. Wzmacnia i odżywia skórę głowy, łagodzi podrażnienia. Ekstrakt z granatu nawilża, regeneruje i odświeża kolor włosów.

Cena: ok 8 zł / 300 ml

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Behentrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Punica Granatum Extract,  Citric Acid, Parfum, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, BHT, DMDM-hydatoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Salicylate.

            Balsam mieści się w brązowej buteleczce z miękkiego plastiku. Dzięki temu łatwiej wydobyć produkt ze środka, ale też łatwiej o deformacje. Ogólnie cała szata graficzna jest ładna, taka trochę „babcina”.
Zapach balsamu jest słodki, kwiatowy – nieco mdły, ale nie utrzymuje się długo na włosach. Konsystencja ani nie za rzadka, ani za gęsta – kosmetyk dobrze rozprowadza się na włosach.
            Balsam nakładałam na różne sposoby. Najczęściej po myciu na 5-20 minut w zależności, ile miałam czasu. Zazwyczaj zaraz po nałożeniu rozczesywałam włosy palcami – balsam znacznie to zadanie ułatwiał. Po wyschnięciu włosy były dość fajnie nawilżone i wygładzone, ale też lekkie i sypkie. Efekt bardzo mi się podobał. Postanowiłam więc przetestować balsam jako odżywkę b/s – rozcieńczałam ją jedynie wodą. I tym razem również byłam zadowolona z rezultatów. Włosy były ujarzmione, błyszczące, ładnie się układały. Kilka razy zastosowałam balsam do reanimacji skrętu na nastepny dzień – na lekko zwilżone włosy nałożyłam nieco rozwodnioną porcję produktu. Włosy po wyschnięciu nie puszyły się i dość dobrze układały, ale po innych kosmetykach wyglądały lepiej. Łatwo wtedy też przesadzić z ilością. Balsam zdecydowanie najlepiej sprawdza się jako odżywka d/s lub b/s pod żel. I jako taką szczerze ją polecam.

Balsam jest tani i skuteczny, śmiało mogę go zaliczyć do grona swoich ulubieńców.


Znacie balsamy do włosów Green Pharmacy?