Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

14.12.2017

Czym myć włosy - wybór szamponu, a może jednak odżywki?

Choć niektóre reklamy telewizyjne starają się nas przekonać, że sam szampon jest wystarczający w pielęgnacji włosów i to on zapewni nam piękną i lśniącą taflę włosów to niestety w większości przypadków jest to po prostu bzdura. Zwłaszcza, jeśli jest on napakowany mocnymi detergentami i silikonami. A niestety głównie takie produkty są reklamowane. Jeśli ciekawi Was, czym się kierować przy wyborze szamponu, zapraszam. Ostrzegam tylko, że to dość długi tekst.


Szampon do włosów czy do skóry głowy?
Przy wyborze szamponu zdecydowanie większe znaczenie ma nasza skóra głowy. Powinniśmy zwrócić uwagę, czy jest ona sucha, wrażliwa, szybko przetłuszczająca się czy normalna. Przy skórze suchej fajnie sprawdzi się np. szampon z aloesem, a do wrażliwej szampon z delikatnymi detergentami. 

Tak naprawdę szampon powinniśmy nakładać na skórę głowy, włosom wystarcza spływająca po nich piana lub nawet odżywka (do mycia). Pianę można przeciągnąć w dół po włosach dla pewności, jeśli przed myciem nakładamy olej. Zapewniam, że w ten sposób włosy też będą dobrze umyte.

O silikonach nie będę się tu rozpisywać, ponieważ powstał o nich osobny wpis (klik). Przypomnę tylko, że powinniśmy unikać ich w szamponach, ponieważ mogą oblepiać skórę głowy i włosy, co może prowadzić m.in. do zapchania mieszków włosowych, wypadania włosów i szybszego przetłuszczania.

A dlaczego silny detergent jest zły?
Ponieważ może wysuszać nam skórę głowy. Wysuszona skóra próbuje się bronić i zaczyna produkować więcej sebum. W efekcie włosy szybciej nam się przetłuszczają, a my sięgamy po ten sam szampon. I tworzymy błędne koło, z którego ciężko uciec. Silne detergenty mogą powodować także swędzenie, podrażnienie skóry głowy oraz łupież.

Silne detergenty, takie jak SLS/SLES, znajdziemy również w żelach pod prysznic czy płynach do zmywania naczyń. Niektórzy nawet próbują myć głowę płynem o mycia naczyń i sobie to chwalą. Czy to jednak dobre rozwiązanie? Nie wiem, jak Wy, ale ja po zmywaniu naczyń zawsze mam suche ręce, błagające o porcję kremu. Wolę nie myśleć, jak na taki specyfik zareagowałaby moja skóra głowy i włosy. Ale każda skóra jest inna, nie będę się spierać.

Czy należy unikać szamponów z mocnymi detergentami?
To już kwestia indywidualna. Niektórym głowom te szampony naprawdę służą. Jeśli nie widzicie żadnych negatywnych skutków ich stosowania, to ja nie widzę powodu, dla którego należałoby z nich zrezygnować. Podpowiem tylko, że taki szampon może znacznie lepiej się sprawdzić, jeśli przed użyciem porcję szamponu rozrzedzimy odrobiną wody (to tzw. metoda kubeczkowa). Będzie wtedy odrobinę delikatniejszy, ale nadal bardzo skuteczny.

Dla wielu zaletą szamponów z mocnymi detergentami jest fakt, że tworzą wiele piany, przez co łatwo się nimi myje. Szampony te są chyba najlepiej dostępne, znajdziemy je nawet w niewielkich sklepikach osiedlowych.

Silne detergenty
Najmocniej oczyszczające:
Sodium Laureth Sulfate (SLES)
Sodium Lauryl Sulfate (SLS)
Sodium Lauryl Sulfoacetate
Sodium Myreth Sulfate
Sodium Coco-Sulfate
Ammonium Laureth Sulfate
Ammonium Lauryl Sulfate
Ethyl PEG-15 Cocamine Sulfate

Nieco słabsze, ale nadal bardzo silne:
Sodium Coco Sarcosinate (SCS)
Sodium C14-16 Olefin Sulfonate
Alkylbenzene Sulfonates
Dioctyl Sodium Sulfosuccinate
TEA-Dodecylbenzenesulfonate
Cocamide DEA
Sodium Laureth-5 Carboxylate



Przykładowe szampony z mocnymi detergentami:
- Joanna Naturia
- Barwa
- Farmona Herbal Care
- Jantar
- Radical
- Szampony rodzinne Ziaja
- Isana
- Alterra (recenzja wersji jojoba i migdał - klik)
- Green Pharmacy
- Czarne mydło Bani Agafii
- Equlibura

A dla kogo szampony z łagodnymi detergentami?
Takie szampony dobrze się sprawdzą, jeśli szampony z mocnymi detergentami są dla Was zbyt agresywne, gdy macie wrażliwą skórę głowy, problemy z przetłuszczaniem, a także jeśli Wasze włosy są suche, zniszczone, falowane lub kręcone.

Takie szampony zazwyczaj słabiej się pienią i z początku może być ciężko się do nich przyzwyczaić, ale naprawdę warto dać im szansę. Oczyszczają naprawdę dobrze. Jeśli boicie się, że nie domyjecie nimi włosów, jesteście w błędzie. Ja myję głowę takimi szamponami od prawie dwóch lat i nie wyobrażam sobie teraz powrotu do szamponów z mocniejszymi detergentami. Odkąd używam łagodniejszych szamponów oraz robię regularny peeling (post o peelingach - klik) głowę myję co 3-4 dzień, choć kiedyś musiałam ją myć co 2 dzień, a najlepiej co 1,5 dnia. Choć takich efektów nie ma co oczekiwać od razu po zmianie pielęgnacji. Na to często potrzeba czasu.

Nie wszystkie tego typu szampony sprawdzą się na każdej głowie. No i zdarzają się też buble. Jeśli okaże się więc, że szampon z łagodnymi detergentami źle się rozprowadza i źle myje się nim włosy, spróbujcie metody kubeczkowej – porcję szamponu rozrzedzacie wodą i dopiero wtedy myjecie głowę. W wielu przypadkach to pomaga.

Jeśli rezygnujecie z szamponów z mocnymi detergentami i chcecie spróbować tych delikatniejszych, z początku może być konieczne mycie włosów dwukrotnie. Przyzwyczajona do SLS-ów skóra będzie produkować więcej sebum i jedno mycie może nie wystarczyć do dobrego oczyszczenia skóry. Dopiero po jakimś czasie jedno mycie powinno w zupełności wystarczyć.

Warto też pamiętać, że jeśli używacie produktów do włosów z silikonami (odżywek, masek, ser, olejków itp.) raz na tydzień, dwa lub trzy – w zależności od potrzeb – dobrze jest umyć głowę szamponem z mocniejszym detergentem. Ja np. do niedawna używałam takiego 2 razy w miesiącu. Obecnie unikam silikonów, więc nie potrzebuję mocno oczyszczających szamponów.

Łagodne detergenty
Amfoteryczne
Cocamidopropyl Betaine
Coco Betaine
Cocoamphoacetate
Cocoamphodipropionate
Disodium Cocoamphodiacetate
Disodium Cocoamphodipropionate
Lauroamphoacetate
Sodium Cocoyl Isethionate
Sodium Lauroyl Sarcosinate
Sodium Lauroyl Lactylate
Sodium Lauroyl Methyl Isethionate
Ammonium Cocoyl Isethionate

Niejonowe
Coco Glucoside
Decyl Glucoside
Lauryl Glucoside
Laureth-10 (Lauryl Ether 10)
Laureth-23
Laureth-4
PEG-10 Sorbitan Laurate
Polysorbate- (20, 21, 40, 60, 61, 65, 80, 81)
PPG-1 Trideceth-6
Steareth- (2, 10, 15, 20)
C11-21 Pareth- (3 do 30)
C12-20 Acid PEG-8 Ester

Kationowe
Behentrimonium Chloride
Behentrimonium Methosulfate
Benzalkonium Chloride
Cetrimonium Chloride
Cinnamidopropyltrimonium Chloride
Cocotrimonium Chloride
Dicetyldimonium Chloride
Dicocodimonium Chloride
Dihydrogenated Tallow Dimethylammonium Chloride
Hydrogenated Palm Trimethylammonium Chloride
Laurtrimonium Chloride
Quaternium-15
Quaternium-18 Bentonite
Quaternium-18 Hectonite
Quaternium-22
Stearalkonium Chloride
Tallowtrimonium Chloride
Tricetyldimonium Chloride
Lauramidopropyl Betaine



Przykładowe szampony z łagodniejszymi detergentami:
- Ec Lab (ja miałam wersję z pigwą i szczerze polecam)
- Sylveco 
- Vianek (recenzja wersji normalizującej - klik)
- Biolaven
- Mydło cedrowe (recenzja - klik) i miodowe (recenzja - klik) Bani Agafii
- Planeta Organica
- Petal Fresh
- Płyn do higieny intymnej Facelle
- Babydream 

A może lepsza będzie odżywka lub maska?
Tak, zgadza się, głowę można myć również maską lub odżywką. W wielu tego typu produktach znajdują się delikatne substancje myjące. Mycie odżywką/maską polecane jest szczególnie do włosów suchych, zniszczonych, falowanych i kręconych. W metodzie curly girl powinno się używać tylko tego typu produktów do mycia, aby włosy lepiej się kręciły i były zdrowsze.

Mycie odżywką jest nieco bardziej czasochłonne niż mycie szamponem. Odżywkę dobrze jest rozcieńczyć wodą. Należy nią dobrze wymasować skórę głowy, rozprowadzić ją na włosach i bardzo dokładnie spłukać. Efekty takiego mycia mogą niektórych bardzo pozytywnie zaskoczyć. Wiele osób chwali sobie tę metodę, ponieważ dobrze oczyszcza, pomaga im w walce z przetłuszczaniem, nawilża i wzmacnia włosy, wzmacnia także ich skręt. Jednak w wielu przypadkach również się nie sprawdza, ponieważ może obciążać czy prowadzić do szybszego przetłuszczania włosów. U mnie np. się u mnie sprawdziła. Pisałam o tym jakiś czas temu (klik). Poza tym odżywka/maska powinna mieć w składzie łagodny detergent (Behentrimonium Chloride lub Cetrimonium Chloride).



Przykładowe odżywki/maski do mycia:
- Kallos Color
- Scandic Fruit (recenzja - klik)
- Petal Fresh

A może miks?
Czytałam, że niektórzy mieszają pół na pół szampon z odżywką i myją tym głowę. Myślę, że takie rozwiązanie mogłoby przypaść do gustu wielu osobom. Sama kiedyś się zastanawiałam, czy nie spróbować, ale jakoś zawsze o tym zapominam podczas mycia głowy.

Świetnym rozwiązaniem jest również mycie długości włosów odżywką/maską, a skóry głowy szamponem. Sama często tak robię i jestem naprawdę bardzo zadowolona z efektów. Odżywka bez problemu domywa oleje z włosów, a jednocześnie je pielęgnuje. Natomiast skóra głowy jest dobrze oczyszczona dzięki szamponowi.

Jaki więc szampon (a może jednak odżywkę) wybrać?
Wszystko tak naprawdę zależy od Waszych potrzeb i oczekiwań. Ile głów, tyle opinii.  Nie zawsze też największe znaczenie ma detergent. Jeśli znajduje się on np. w środku/pod koniec składu lub otoczony jest substancjami nawilżającymi, nawet silny detergent może oczyszczać delikatnie (jak podobno szampon aloesowy Equilibra). Dla mnie na chwilę obecną najlepszym rozwiązaniem jest szampon z łagodnymi detergentami na skórę głowy i odżywka na długość. U Was może być inaczej. Musicie przyjrzeć się swojej skórze głowy podczas stosowania różnego rodzaju produktów i wybrać to, co najlepiej działa. Jak zwykle niezawodna okazuje się metoda prób i błędów.


A Wy czym myjecie skórę głowy i włosy?